Mama Albeny Grabowskiej pochodziła z Bułgarii. Swojego męża, a ojca pisarki poznała w kurorcie. Od razu przyjechała z nim do Polski do Pruszkowa w 1968 roku.
– Dziadek był kierownikiem Domu Kultury w pałacyku w Pruszkowie, a moja babcia Zosia była rusycystką i uczyła w tutejszym liceum. Dziadek urodził w Bałach pod Mokobodami. Po wojnie został przesiedlony i wybrał sobie to miejsce pracy. Był wykształconym człowiekiem, a jego siostra ledwo się podpisywała. Dziadek uczył też przyrody, geografii, znał niemiecki. Był chodzącą encyklopedią, znał absolutnie wszystkie utwory Gałczyńskiego. Przepadał za Iwaszkiewiczem i on mnie zabrał do Stawiska i na jego grób. Śpiewał cały Straszny Dwór i Halkę, od początku do końca wszystkie arie. Wtedy pomyślałam, że on po prostu był bardzo był zdolny. Jej babcia Zofia urodziła się w Krasnymstawie i ucierpiała w Holokauście. Tam się poznała ze swoim mężem, który był urodzony w 1915. Ona była starsza od niego o kilka lat. Wojnę spędzili w Chełmie Lubelskim w żydowskim mieście. Potem przenieśli do Łodzi i tam jej ojciec działał w partyzantce.
Albena Grabowska jest autorka wielu książek m.in. „Stulecie Winnych”, „Matki i córki”, „Doktor Anna”.
Autor Mateusz Mazur

