Pradziadkowie Joanna i Jan Halewscy Przyjechali z Wiśnicza koło Krakowa do Jędrzejowa w 1926 roku.
- To jest dom, w którym spędziłam dużą część swojego dzieciństwa. Wiem, że wybrali tą miejscowość, bo jedna z sióstr mojej prababci wyszła za mąż za kolejarza i on dostał tam zadanie utworzenia stacji kolejowej. Część rodziny poszła za nimi. Moi pradziadkowie dorobili się 12 córek. Byli bogaci, bo każda z dziewczynek miała majtki i lalki. Tak opowiadano w rodzinie. Jedna z sióstr Joanny była aktorką – Julia Halewska występowała w Teatrze Słowackiego w Krakowie. Rodzinie się to bardzo nie podobało. V
Pradziadek aktorki Jan był lotnikiem i zginął w czasie wojny. Dostał Virtuti Militari i pochowano go z orderem, a rodzina została bez środków do życia. Zostawił żonę Joannę z trzema córkami.
- Maja babcia Natalia była najmłodsza i po której moja córka ma imię, a ja pierścionek z ametystem, który noszę. Ona przeżyła wojnę dzięki Niemcowi, który po prostu zobaczył w mojej kilkuletniej babci swoją córkę i dożywiał całą rodzinę. Jego zakwaterowano dom obok.
Stefan Matera, przyszły mąż Natalii działał w Armii Krajowej, ukrywał się w lasach w okolicach Jędrzejowa. Brał udział w słynnej akcji wysadzania pociągów. Po wojnie uczestniczył w spotkaniach kombatantów i został awansowany na kaprala.
Stefan Matera ma włoskie korzenie. Jego przodek był w armii napoleońskiej i brał udział w kampanii na Moskwę. Kiedy się wycofywali jego rannego zostawili w miejscowości Sudół. Tam już został i ożenił się z miejscową kobietą.
Autor Mateusz Mazur
